Zamknij
Wiedza PR - Media relations

7 grzechów głównych czyli – Co każdy PR-owiec wiedzieć powinien

Witold Sokołowski, 2009-05-18 15:52:09

Dziennikarze, zarówno ci pracujący dla mediów drukowanych, jak i ci z radia czy telewizji otrzymują codziennie dziesiątki, jeśli nie setki informacji prasowych. Żaden z nich nie chce dostawać wiadomości, które nie korespondują z tematyką medium, dla którego pracują lub swojej specjalizacji. Przykładowo, dziennikarz zajmujący się oprogramowaniem nie wykorzysta informacji o nowym sprzęcie, a ten, który specjalizuje się w urządzeniach nie będzie specjalnie zainteresowany pisaniem o oprogramowaniu. Teoretycznie wszyscy o tym wiedzą, a ilu z nas lekceważy zasadę selektywności podczas wysyłania informacji?!

Dziennikarze, zarówno ci pracujący dla mediów drukowanych, jak i ci z radia czy telewizji otrzymują codziennie dziesiątki, jeśli nie setki informacji prasowych. Żaden z nich nie chce dostawać wiadomości, które nie korespondują z tematyką medium, dla którego pracują lub swojej specjalizacji. Przykładowo, dziennikarz zajmujący się oprogramowaniem nie wykorzysta informacji o nowym sprzęcie, a ten, który specjalizuje się w urządzeniach nie będzie specjalnie zainteresowany pisaniem o oprogramowaniu. Teoretycznie wszyscy o tym wiedzą, a ilu z nas lekceważy zasadę selektywności podczas wysyłania informacji?!

Jeden

Dzisiejsze programy pocztowe pozwalają na skuteczne filtrowanie adresów dziennikarzy w zależności od tego czym się zajmują. Jeśli korzystasz z mechanizmów zbudowanych w oparciu o Internet zadbaj byś mógł wybierać adresatów swojej notatki zależnie od jej treści. Nigdy nie wysyłaj dziennikarzom informacji, jeśli przypuszczasz, że może ich to nie interesować. Unikniesz irytacji lub nawet zlekceważenia w przyszłości, kiedy naprawdę Twoja informacja może być warta publikacji.

Dwa

Znajomość specjalizacji dziennikarza to jedno, a wiedza o tematyce całego magazynu to drugie. Spójrzmy zatem na branżę IT. Na pierwszy rzut oka wszyscy piszą o tym samym: nowościach w sprzęcie komputerowym, oprogramowaniu i Internecie. Wystarczy jednak dokładniejsza lektura i cóż się okazuje? Jedne wydawnictwa skierowane są do specjalistów, a inne do zwykłego użytkownika. Są publikatory, które prezentują wyłącznie nowości oraz te, które opisują płynące z nich idee i zastosowania. Różnią się one od siebie językiem i stylem. Raz jest to branżowy żargon, kiedy indziej język potoczny zrozumiały dla użytkownika, który czyta o czymś po raz pierwszy.

Nawet najwymyślniejsza aplikacja nie dokona za Ciebie wyboru do kogo należy daną informację wysłać. Jeśli nie masz przysłowiowego asa w rękawie nie wysyłaj informacji do medium, w którym taka informacja gości od święta lub wcale. Podobnie rzecz ma się z odbiorcami – nie zarzucaj specjalistów informacjami, które skierowane są do użytkownika końcowego, a użytkowników końcowych nie racz trudnym specjalistycznym językiem.

Trzy

Znajomość harmonogramu wydawniczego poszczególnych tytułów i ich planowanej tematyki to podstawa pracy każdego specjalisty PR. Wprawdzie wszystko zawsze może ulec zmianie, ale umiejętne planowanie działań Public Relations może okazać się bardzo skuteczne - choćby w procesie budowania wizerunku firmy. Znając terminy publikacji raportów, porównań i testów można napisać komplementarny artykuł, zorganizować wywiad lub przygotować wprowadzenie nowego produktu na rynek. Sami dziennikarze przyznają również, że czasami dobrze jest mieć pod ręką takiego „gotowca”, gdy po prostu nie ma o czym pisać (a bywają takie chwile!) lub gdy dziennikarz jest po presją czasu.

Pamiętaj zatem, że miesięczniki przygotowuje się z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem i prawie nigdy nie uda Ci się zmieścić informacji o Twoim najnowszym produkcie w najbliższym wydaniu. W przypadku tygodników i dwutygodników 14-21 dni zawiadomienia przed datą publikacji powinno wystarczyć. Inaczej sprawa ma się z dziennikami. Tutaj na publikację ma szansę jedynie to co świeże i z ostatniej chwili, warto więc być pierwszym przed konkurencją.

Cztery

Zdarza się, że czytamy jakieś informacje i wprost trudno nam dać im wiarę. Czasem technologia jest bardzo niezwykła, czasem zaś jest to zbyt atrakcyjna cena oferowanych produktów. Zdarza się też, że informując media o nowościach możemy zamieścić niedokładne dane lub zaprezentować zdjęcia, na których produkty odbiegają od rzeczywistości. Najczęściej przytrafia się to gdy piszemy o urządzeniach w fazie koncepcyjnej lub gdy przygotowywane są na inny rynek (np. wersje narodowe samochodów mogą różnić się od siebie nie tylko kolorystyką, ale też wyposażeniem).

Zanim prześlesz informację do mediów upewnij się, że to o czym piszesz jest zgodne z prawdą. Jeśli trzeba, zaznacz, że mowa jest o produkcie w fazie przygotowania, a produkt końcowy może odbiegać od prezentowanego. Zapobiegliwe firmy zamieszczają na stronach www ostrzeżenia w rodzaju „powyższa informacja nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego” lub „specyfikacje produktów mogą ulec zmianie bez uprzedzenia”. Wprawdzie polskie prawo prasowe nie czyni z tego obowiązku, ale zawsze lepiej mieć do czynienia z zadowolonym klientem, który dokonał swojego wyboru świadomie.

Pięć

W wielu firmach obowiązki specjalisty Public Relations przejmują pracownicy działu marketingu. Nie posiadają oni ani niezbędnej wiedzy o produktach, o których piszą, ani też wyrobionych kontaktów z przedstawicielami mediów. Idealna sytuacja ma miejsce wtedy, gdy do zadań PR dedykowany jest samodzielny pracownik, ale tak bywa coraz rzadziej. Wyobraźmy sobie zatem, że ponaglany terminami dziennikarz zwraca się po dodatkowe informacje do PR-owca „z łapanki”. Pół biedy jeśli chodzi o potwierdzenie parametrów technicznych produktów lub ceny. Gorzej jest, jeśli dzwoni do nas dziennikarz z prośbą o wypowiedź „na żywo” dla radia lub telewizji.

Jeśli przewidujesz duże zainteresowanie swoją informacją prasową przygotuj dane uzupełniające. Gdy poproszą Cię o wypowiedź dla mediów zawsze możesz zażądać listy pytań, jakie zostaną Ci zadane. Gdybyś zaś miał obawy co do swojej kompetencji pozostanie dużo czasu aby desygnować kogoś, kto jest bardziej zaznajomiony z tematem. Zawsze też bierz pod uwagę tzw. „trudne” pytania – czyli takie, jakich nie chciałbyś usłyszeć. W końcu, jeśli obawiasz się o ostateczny kształt swojej wypowiedzi poproś o jej autoryzację przed publikacją.

Sześć

Złośliwi mówią, że dziennikarze są tak leniwi, iż wszystko odkładają na ostatnią chwilę i na nic nigdy nie mają czasu. Inni - nie mniej uszczypliwi - dodają, żeby nie zarzucać ich zbyt wieloma informacjami, bo mają ich i tak za dużo, a jedyny efekt, jaki się w ten sposób osiąga to jeszcze większy bałagan. Ja jestem zdania, że nawet jeśli dziennikarze są niepunktualni, leniwi i niesystematyczni to i tak każdą z tych sytuacji możemy wykorzystać na swoją korzyść.

Jeśli nie masz ważnego powodu (np. potwierdzenie obecności na konferencji lub obiedzie prasowym) nie dzwoń do dziennikarza. Wystarczy, że wyślesz mu swoja informację prasową - gdy będzie potrzebować komentarza lub szerszego naświetlenia sam do Ciebie zadzwoni. Jeśli jednak masz coś ważnego do przekazania oraz 2-3 „zaufanych” dziennikarzy skontaktuj się z nimi bezpośrednio. Oferując informacje do wyłącznej publikacji zyskasz ich życzliwość oraz zwiększysz szansę na publikację materiału. Później inne media będą się na te źródła powoływać. One zyskają czytelników, a Ty rozgłos.

Siedem

Nic tak nie irytuje jak nasze imię i nazwisko pisane lub wypowiadane z błędem. Złościmy się, gdy ktoś obcy poufale odnosi się do naszej osoby mówiąc „panie Tomku, pani Elu” lub wręcz „per ty”. Podobnie rzecz ma się z dziennikarzami.

Tak długo jak nie znasz dziennikarza osobiście lub nie da Ci wyraźnie do zrozumienia, że na to przyzwala nie wołaj do niego po imieniu. Każdemu z was należy się szacunek. Nie myl imion w trakcie rozmowy i nie rób błędów w nazwisku. To po prostu oznaka braku profesjonalizmu. Ideałem byłoby, gdybyś weryfikował swoje kontakty do dziennikarzy 2-3 razy w roku. Oni również zmieniają miejsce pracy i specjalizacje. Wprawdzie nie będzie wielkiej wpadki jeśli zaproponujesz współpracę w dziedzinie, którą już się nie zajmuje, ale lepiej unikać takich pomyłek.

Po to, aby odnieść sukces należy być albo innym niż konkurencja, albo po prostu pierwszym. Public Relations, niezależnie od tego czy korzystasz z własnej bazy dziennikarzy czy usług firmy zewnętrznej, może okazać się ku temu niezbędnym narzędziem. Poza tym, na pewno jest tańszy i skuteczniejszy od reklamy, a tego w dobie coraz chudszych budżetów marketingowych nie można zlekceważyć. 

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Witold Sokołowski

Z wykształcenia anglista, z zamiłowania internauta. Absolwent Amerykanistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Wydawca kilku serwisów internetowych, m.in. Epr.pl, Camido.pl, Sportowa.tv.

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...

Festiwal YouTube w Polsce już 18 czerwca

Zbliża się 3. edycja Orange Video Fest by LifeTube – największe spotkanie youtuberów, gamerów i ich fanów ...