Witold Sokołowski
Wczoraj obchodziliśmy BlogDay - czyli święto blogerów na całym świecie. Jest to dobra okazja do zastanowienia nad przyszłością blogosfery. Blogi na świecie dojrzały i nie są raczkującą, prostą formą komunikacji. Często jest to narzędzie PR-owskie, marketingowe i reklamowe. Czy czeka nas kolejna rewolucja blogowania i nowe sposoby prowadzenia wirtualnych dzieników? Czy tradycyjne blogi zostaną zastąpione lifestreamingiem, czyli ciągłym dopływem informacji o tym co robimy, gdzie jesteśmy i co myślimy? Czy merytoryczny kontent zostanie zastąpiony zdawkowymi, przede wszystkim multimedialnymi treściami streamującymi nasze życie z innych interaktywnych społeczności, których jesteśmy użytkownikami? O komentarz w tej sprawie Ep.pl poprosił czołowych blogerów Polsce.
Maciej Budzich (www.blog.mediafun.pl) Lifestreaming nie zastąpi, ani nie wyprze blogowania. Podobnie jak blogowanie nie zastępiło dziennikarstwa, ale doskonale je uzupełnia. Obserwując polski rynek (np. Blip) sporo "blipowiczów" to również blogerzy, którzy oprócz prowadzenia blogów, komunikują się i publikują na Blipie, Twiterze czy Flakerze. Mimo, że konto na serwisach mikroblogingowych o wiele łatwiej założyć niż bloga, to taki ciągły lifestreaming jest "obdzieraniem" się ze swojej prywatności. Prowadząc bloga łatwiej zachować i kontrolować anonimowość. Ale to bardzo interesujące zjawisko i kolejne urządzenia (telefony, palmtopy) umożliwiające cały czas obecność w sieci, fotografowanie i kręcenie filmów powodują, że takie przypadki jak transmisja na Blipie z wyścigów F1 czy komentowanie meczów piłkarskich stanie się normą.
Dominik Kaznowski (www.kaznowski.blox.pl) Profesjonalne blogi w Polsce stopniowo zyskują na znaczeniu. Coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją, w której zasięg bloga pojedynczego autora przewyższa nakład pisma branżowego. Oczywiście nie można porównywać bezpośrednio tych dwóch mediów, jednak ukazuje to potencjał jaki tkwi w blogosferze. Z drugiej strony taka sytuacja przyciąga do blogów, autorów, którzy liczą na szybki sukces. Jednak internet, a w szczególności blogosfera, jest samoregulującym się organizmem. Rosnąca popularność opiniotwórczych blogów oznacza także większe wymagania w stosunku do ich autorów. Z jednej strony są to oczekiwania czytelników i osób komentujących (dotyczące np. częstotliwości publikacji, określonego języka, aktualności poruszanych spraw, itp.), a z drugiej innych autorów i mediów tradycyjnych (dla mnie najważniejsze jest nie powielanie tematów, które już gdzieś się pojawiły oraz wzajemna inspiracja).
Dawid Trzeciak (www.guerilla-marketing.pl, www.netsetter.pl) Gdy pojawiło się radio, miało ono wyprzeć gazety. Gdy pojawiła się ogólnodostępna telewizja, wielu wieściło koniec ery radia. Kiedy pojawił się Internet mówiono, że zastąpi on tradycyjne media, a blogi, podcasty będą pełnić rolę dzienników. Minęło trochę czasu, a wszystkie te media istnieją. Faktem jest, że zainteresowanie niektórymi kanałami informacyjnymi spadło, ale wciąż jest duże i co najważniejsze mają one silną pozycję oraz zagorzałych zwolenników. Dlatego w moim przekonaniu lifestreaming nigdy nie zastąpi tradycyjnych blogów. Pokusiłbym się jedynie o tezę, że nieznaczna część blogów owszem będzie ewoluować w szybkie, bardziej multimedialne twory, jednak nic nie zastąpi dobrego felietonu, artykułu, czy notki. Trzeba również brać pod uwagę fakt, że na chwilę obecną serwisy typu friendfeed(http://friendfeed.com) są bardzo niszowe i mają dość małą oglądalność. Również mimo bardzo dobrego PR-u w mediach, lifestreaming jest postrzegany jako kolejna wysublimowana zabawka. Blogi będą trwały tak długo, jak istnieje dziennikarstwo. Internauci oprócz szybkiego źródła informacji wymagają również dobrych, rzetelnych informacji. Blogi dają możliwość ekspresji Internautom, przelania własnych myśli, spisania unikalnych uwag, komentarzy. Internauci mają zwykle więcej do powiedzenia, niż kilka prostych szybkich zdań i moim zdaniem ten fakt zaważy na tym, że blogi zdobędą jeszcze większą popularność.
Witold Sokołowski
Z wykształcenia anglista, z zamiłowania internauta. Z e-marketingiem i e-pr'em związany niemal od początku "wielkiego" Internetu w latach 90-tych. W 1998 roku na Uniwersytecie Warszawskim obronił ...
Kampania wspierająca Orange Kino Letnie
Kolejna edycja projektu Orange Kino Letnie rusza 1 lipca br. W ramach akcji, turyści w Sopocie ...
Nowa odsłona kampanii „Prowadzę – jestem trzeźwy”
Organizatorzy kampanii „Prowadzę – jestem trzeźwy” zaprezentowali nowy plakat i hasło „Trzeźwość bez granic”, które w ...
darek kowal:
[2010-07-02 12:17:17]
W sumie to mnie ciekawi co jeszcze Orange wymysli. Bo chyba zadna inna firma w kraju ...
Joanna Adamek:
[2010-06-30 11:01:43]
Widzę na plakacie rower ale nie widzę tramwajów i ciężarówek:) mam nadzieje że tym razem moje ...
Robert Najrowski:
[2010-06-27 16:24:56]
O nas |
Partnerzy |
Nasze serwisy |
Współpraca redakcyjna |
Copyright © 2004-2009 Epr.pl. Polityka prywatności | Regulamin | Mapa strony |
|||









