Zamknij
Wywiady

Emilia Kotajny: warto pomyśleć o założeniu własnej działalności PR

Witold Sokołowski, 2013-08-19 01:08:35

Od września na polskiej mapie PR pojawi się nowa agencja - Kotajny PR. Na jej czele stoi Emilia Kotajny. Jaki ma pomysł na komunikację z mediami oraz dlaczego, mimo dużej konkurencji na rynku, warto pomyśleć o założeniu własnej działalności PR.

Epr.pl: Dlaczego PR-owcy decydują się na założenie własnej agencji?

Emilia Kotajny: Dostateczna wiedza i umiejętności w zakresie kompleksowych działań PR powodują, że młodzi ludzie coraz częściej chcą spróbować własnych sił na wymagającym rynku pracy. Zakładają więc oni swoje agencje, wierząc, że osiągną planowany sukces. Jednak głównym powodem założenia przedsięwzięcia wydaje się ogromna chęć rozwoju. To, co stanowić ma napęd do działania to właśnie prawdziwa potrzeba „rozwinięcia skrzydeł”. Nie jest powiedziane, że Ci, którzy pracują na konkretnych stanowiskach w agencjach PR-owych takiej szansy nie mają, mimo to decyzyjność w wielu kwestiach staje się niezwykle ograniczona. Ponadto, zdarza się, że pracując od lat dla jednego pracodawcy brakuje szansy na awans, a kompetencje pracownika znacznie przewyższają zakres wykonywanych obowiązków na danym stanowisku.

Epr.pl: Jaki ma Pani pomysł na komunikację z mediami?

E. K.: Komunikacja z mediami to ciągłe wyzwania. Przede wszystkim opierać ma się na dostarczaniu rzetelnych informacji. Ze swojego doświadczenia wiem, że dziennikarze nie tolerują najmniejszych przekłamań. W moim odczuciu etyka zawodowa stać powinna zawsze na pierwszym miejscu. Podstawowym założeniem jest zbudowanie pozytywnych relacji z dziennikarzami. Wyraz profesjonalizmu to także przewidywanie skutków działań PR.

Epr.pl: Co agencja "na dorobku" może zaproponować klientowi?

E. K.: Faktu, że agencja dopiero rozpoczyna swoją pracę nie należy mylić z brakiem doświadczenia. Wręcz odwrotnie. Ci, którzy odważnie podjęli decyzję o jej działaniu niejednokrotnie cechują się wystarczającym doświadczeniem, pozwalającym na pełnienie konkretnych funkcji na naprawdę najwyższym poziomie. Ci, którzy podejmą decyzję o zleceniu działań z zakresu Public Relations z pewnością przychylniej spoglądają w stronę potentatów z wieloletnim doświadczeniem. Jednak młode agencje cechuje np. konkurencyjna oferta cenowa. Nie jest to jedyny powód dla którego zadania powierza się niewielkim graczom na rynku. Niewątpliwym atutem mniejszych agencji jest doskonały kontakt z Klientem w interesie którego podejmuje się pracę. Zrozumienie potrzeb Klienta to pierwszy klucz do sukcesu. Dodatkowo, początkujący cechują się niesamowitym entuzjazmem, pracowitością oraz kreatywnością. Owocuje to realnym efektem w postaci skutecznie przeprowadzonej kampanii na rzecz Klienta.

Epr.pl: Gdzie upatruje Pani niszę na rynku dla siebie, do jakich klientów chce Pani dotrzeć z ofertą?

E. K.: Sukces w obszarze Public Relations bardzo trudno przewidzieć. Stanowić on może wypadkową wielu różnych czynników. Jednym z najważniejszych wydaje mi się być zaangażowanie w pracę oraz nieustępliwość w działaniu. Niszę na rynku stanowią dziś wciąż wszelkie niekonwencjonalne pomysły na biznes, np. start up’y. Nie oznacza to jednak, że warto ograniczać swoje pole widzenia i skupiać się tylko na jednej grupie Klientów. Ważna jest elastyczność w działaniu i dostrzeganie subtelnych nawet zmian z obszaru gospodarki.

Epr.pl: Co Panią drażni w podejściu mediów i klientów do PR-u, co by Pani zmieniła w ich mentalności?

E. K.: Trudno powiedzieć, że coś mnie drażni. Urok tego zawodu polega właśnie na tym, że spotykamy się z wieloma różnymi osobowościami. Jedni współpracują bardzo chętnie, inni zachowują większy dystans. Często pracę PR-owca traktuje się jako zbytek, ponieważ nie darzy się go zaufaniem. Głównie mam tu na myśli Klientów. Jeśli nie mają zaufania do agencji, nie powinni decydować się na jej zatrudnienie. Zupełnie innym aspektem są relacje z mediami. Dziennikarze są bardzo zapracowani, często nie mają czasu na spotkania. Fakt ten może znacząco utrudniać pracę. W mentalności mediów i Klientów do PR-u nie zmieniłabym nic. Natomiast każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem, by poprzez swoją pracę starać się zmieniać horyzonty myślowe oraz błędne przekonania i wyobrażenia względem pracy PR-owca.

Epr.pl: Dziękuję za rozmowę.

Emilia Kotajny doświadczenie zawodowe rozpoczęła stażem w Polskiej Agencji Prasowej, poznając specyfikę rynku prasowego i wydawniczego, współpracując z fotoedytorami i archiwistami Zespołu Obsługi Klienta. Dwa lata intensywnie działała na rzecz agencji PR-owej z siedzibą w Warszawie, realizującej projekty 360 stopni. Dzięki temu zdobyła doświadczenie w branży i zyskała fascynację do dalszej pracy. Po odejściu realizowała projekty PR-owe na własną rękę, następnie podjęła pracę dla jednej z największych w Polsce Grup Mediowych: AGORA S.A. Jej obecny pracodawca to Grupa WIDE-IN. W agencji Kotajny PR koordynować będzie pracę zespołu i terminową realizację projektów Public Relations. Agencja stanowić ma prawdziwy wyróżnik wśród konkurencji. Kotajny PR to nowa jakość, zrodzona, by realnie pomagać Klientom osiągać wymarzone cele w zakresie profesjonalnego tworzenia wizerunku.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Witold Sokołowski

Z wykształcenia anglista, z zamiłowania internauta. Absolwent Amerykanistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Wydawca kilku serwisów internetowych, m.in. Epr.pl, Camido.pl, Sportowa.tv.

„Wejdź do gry” z Heinekenem i Jose Mourinho

Codzienne losowania, innowacyjne nagrody i inspirujący Jose Mourinho - 14 lutego, wraz ze startem fazy pucharowej ...

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...