Zamknij
Wiedza PR - Event PR

Eventy (niekoniecznie) do szkoły

Hanna Białoń , 2009-09-30 06:19:00

Gdzie można nauczyć się planować i realizować event, prawidłowo przygotować kosztorys wydarzenia, czy sposobów wyliczenia zwrotu z inwestycji, jaką było zorganizowane przedsięwzięcie. Czy takie umiejętności daje szkoła czy doświadczenie? Gdyby jednak ktoś decydował się na szkołę, czy istnieje jakakolwiek oferta?

Czy w Polsce powinny powstawać kierunki studiów przygotowujące do pracy organizatora eventów, konferencji czy zajęć team buildingowych? Takie pytanie zaproponowaliśmy Państwu w ostatnim sondażu MC. Wydawałoby się, że odpowiedź będzie oczywista i 100 proc. biorących udział stwierdzi, że systematyczna i sformalizowana edukacja w tym zakresie jest konieczna. Tymczasem odpowiedzi kształtują się w sposób następujący - 58 proc. uczestników uważa, że takie kierunki są potrzebne, 48 proc., że niekoniecznie. Z czego to wynika? Z pewnością 100 proc. ludzi w jakikolwiek sposób zaangażowanych w organizację spotkań powie, że chciałoby, aby ich wydarzenia organizowane były profesjonalnie. Ale jak się okazuje nawet kierunkowe wykształcenie nie oznacza odpowiedniego przygotowania do tej profesji...

Szkoła u mistrza

Właściwie nie można chyba mówić o stworzeniu kierunku, a tym samym programu, który spełniałby wszystkie warunki, aby przygotować do pracy w szeroko rozumianym sektorze spotkań. Inna jest specyfika pracy planisty konferencyjnego, event managera czy organizatora wyjazdu incentive. Z drugiej jednak strony wiele firm oferuje realizację wszystkich rodzajów spotkań, choć są też takie, które ściśle specjalizują się w konkretnej usłudze, które, na marginesie, cieszą się coraz większą popularnością.

Organizacja eventu czy wyjazdu motywacyjnego z pozoru prosta usługa, faktycznie wymaga szeregu złożonych działań często także unikatowych umiejętności. Nie ma tu miejsca na działania spontaniczne, nieprecyzyjne czy niedopracowane. Krótko mówiąc, aby nie zepsuć rynku i przekonania do organizowania określonego typu wydarzeń, potrzeba fachowców. Stąd też może na pierwszy rzut oka dziwić tak duża liczba negatywnych odpowiedzi, z drugiej strony jednak świadczy o tym, że udzielający tej odpowiedzi spojrzeli na pytanie w nieco głębszej perspektywie. Zasięg meetings industry jest tak duży i specyficzny, że nie będzie można w łatwy sposób stworzyć specjalności, a tym bardziej programu, który zawierałby wszystko to, co konieczne. Poza tym, w tym fachu ludzie o wiele bardziej wierzą w doświadczenie i czas pracy przy wielu różnych realizacjach niż świadectwo wyższej uczelni. O wiele bardziej przekonani są do skuteczności relacji "mistrz-uczeń". I może stąd właśnie taka diagnoza.

Skąd do eventów

Ludzie, którzy pracują w tej branży kończyli bardzo różnorodne kierunki. Z krótkich badań "Monthly Concept" wynika, że spektrum jest naprawdę bardzo szerokie. Często eventami zajmują się osoby, których wykształcenie w kontekście wykonywanej pracy jest co najmniej dużym zaskoczeniem. Głównie w agencjach obsługujących sektor MICE pracują absolwenci turystyki i rekreacji AWF, którzy najczęściej specjalizują się w wyjazdach incentive i outdoorze, absolwenci szkół turystycznych i hotelarskich, marketingowcy, pr-owcy, psychologowie, absolwenci uczelni typowo artystycznych, angliści, absolwenci dziennikarstwa i nauk społecznych, kulturoznawstwa, kierunków typowo technicznych, a nawet medycyny... wreszcie po prostu ludzie z wyobraźnią. Często w branżę eventową angażują się, nie tylko na scenie, ale także od drugej strony aktorzy, reżyserzy czy producenci, którzy zakładają własne firmy. Oznacza to więc, że praca w meetings industry jest raczej, czy wynika z nagromadzonych doświadczeń, przełożenia wiedzy z różnych dziedzin i umiejętności z bardzo szerokiego zakresu. A jak wiadomo spotkania biznesowe to produkt niematerialny...

Gdzie po świadectwo

Liczba kierunków czy specjalizacji związana bezpośrednio z sektorem spotkań jest łagodnie mówiąc niewielka. Po raz pierwszy w Polsce specjalność studiów wyższych z zakresu kompleksowej organizacji spotkań wprowadziła do swojego programu Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Informatyczna w Warszawie. Od ponad roku szkoła oferuje pięć różnych stopni kształcenia (dzienne i zaoczne licencjackie, podobnie magisterskie i podyplomowe studium). Ukończenie podyplomowego studium daje tytuł/dyplom profesjonalnego organizatora konferencji. Zajęcia w tej szkole odbywają się m.in. z guru turystyki biznesowej, Robem Davidsonem. Podstawę programową stanowią przedmioty ekonomiczne, ale oprócz nich w siatce znajdują się też zajęcia określane jako specjalistyczne, przykładowo: fotografia i film w prezentacji i reklamie, produkty turystyki biznesowej, urządzenia techniczne w przemyśle spotkań, organizacje międzynarodowe w przemyśle spotkań, aranżacja przestrzeni targowo-konferencyjnej, planowanie wydarzenia, kosztorys imprez.

Praktyki zawodowe można znaleźć np. w Międzynarodowych Targach Poznańskich, podczas branżowych targów - Imexu we Frankfurcie i Eibtm w Barcelonie. Podobna specjalność - turystyka biznesowa znajduje się w ofercie Wyższej Szkoły Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku, z tym że jedynie w zakresie studiów licencjackich w trybie dziennym, zaocznym i wieczorowym. Władze uczeni podkreślają, iż studiujący zapoznają się z aktualnymi problemami organizacyjnymi, finansowymi, gospodarczymi i rynkowymi związanymi z tym sektorem. Zagadnienia problemowe dotyczą zasad organizacji kongresów, konferencji, targów, wystaw i podróży motywacyjnych, siły nabywczej w turystyce biznesowej, transportu i hotelarstwa w turystyce biznesowej, barier rozwoju turystyki biznesowej, finansowych podstaw rozwoju rynku, spotkań międzynarodowych oraz nowych trendów.

Zainteresowani studiami podyplomowymi, oprócz oferty Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie, mają do wyboru propozycję Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych im. Fryderyka Skarbka w Warszawie. Organizuje ona Studium Podyplomowe - Organizacja i Obsługa Turystyki Biznesowej. Kurs trwa dwa semestry w trybie sobotnio-niedzielnym. Adresatami studium są przede wszystkim pracownicy biur podróży, hoteli i innych przedsiębiorstw zamierzających rozpocząć bądź doskonalić działalność w zakresie obsługi turystyki biznesowej i pracownicy działów - kadr, marketingu, handlowych i innych w przedsiębiorstwach oraz instytucjach - bezpośrednio organizujący obsługę wyjazdów służbowych. Szkoła prowadzi także specjalność turystyka biznesowa na poziomie studiów zawodowych.

Doświadczeni organizatorzy o oczekiwaniach wobec poszukiwanych pracownikach: 

  • cechy charakteru i doświadczenie życiowe są ważniejsze niż wykształcenie formalne
  • liczy się wysoka kultura osobista
  • konieczne są szybkość kojarzenia faktów i łatwość działania, łatwość szybkiego podejmowania decyzji
  • niezbędna jest umiejętność odpowiedniej reakcji na rzeczy nieprzewidziane i zaskakujące
  • absolutnie niezbędna kreatywność, wyobraźnia i otwartość
  • absolutnie niezbędna pasja podróżowania i ciekawość świata
  • konieczny zmysł organizatorski
  • konieczna podstawowa wiedza z zakresu psychologii ekonomii i rachunkowości.

Artykuł pochodzi z e-gazety wydawanej przez firmę Incentive Concept Poland.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Hanna Białoń

Ostatnie artykuły tego autoraMarketing szeptanyMarketing szeptany

Ktoś powiedział komuś, a ten ktoś powtórzył komuś jeszcze. To nie jakaś nachalna reklama, po prostu ...

Patricia Kazadi twarzą AVON Mark

Patricia Kazadi – osobowość telewizyjna, piosenkarka i aktorka została ambasadorką nowej linii kosmetyków do makijażu – ...

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Od stycznia bieżącego roku agencja interaktywna Mint Media kompleksowo obsługuje profil marki na Facebooku. 

Jestem lekko… no właśnie jaka? Rusza wyjątkowa akcja marki Żywiec Zdrój

Kobiecy nastrój bywa zmienny a natura przewrotna. Raz jesteśmy pełne energii do działania, a już za ...