Zamknij
Wiedza PR - Marka

Jak zadbać o markę w internecie?

Przemysław Ćwik, 2013-09-23 00:44:59

O tym, jak ważna jest dbałość o markę, powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca. Nie każdy jednak potrafi zabezpieczyć swój brand w internecie. Kluczowym elementem wizerunku firmy jest jej adres internetowy. I to o niego w pierwszej kolejności powinny zatroszczyć się osoby prowadzące działalność w sieci.

W Polsce co roku powstaje kilkadziesiąt tysięcy firm. Ponad połowa z nich ma swoją stronę internetową. Jednak witryna w sieci to nie tylko interface, „kontent” i dane kontaktowe. To przede wszystkim własny brand – wyrażony w adresie www.

Bezcenna domena

A o brand trzeba dbać. Nie tylko przez dopieszczanie wizerunku firmy, ale przede wszystkim przez odpowiednie zabezpieczenie marki.

– Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla firmy działającej w internecie jest utrata domeny. Takie sytuacje, wbrew pozorom, zdarzają się często – twierdzi Dariusz Litawiński z giełdy domen www.Aftermarket.pl. Przyczyny są różne. – Czasem to zwykłe zapominalstwo, ale są poważniejsze przypadki, na przykład związane z kradzieżą domeny – wyjaśnia. Tak może się zdarzyć w sytuacji, gdy dostęp do konta użytkownika w serwisie rejestratora domen ma kilka osób. Czasem wystarczy zatarg, konflikt biznesowy, by ktoś uznał, że domena należy mu się na wyłączność – i wyprowadził ją do innego rejestratora. Nawet jeśli adres da się odzyskać na drodze sądowej, utrudnienia lub przerwa w funkcjonowaniu serwisu mogą przynieść straty trudne do odrobienia.

Jak uniknąć tego typu sytuacji? Przede wszystkim ograniczając dostęp do konta – najlepiej do jednej osoby. Można też skorzystać z usługi www.bezcennadomena.pl, wymagającej kilkustopniowej autoryzacji przy dokonywaniu jakichkolwiek modyfikacji na adresie internetowym. By nie stracić domeny, warto też... sprawdzać swoją skrzynkę pocztową. Rejestratorzy przed wygaśnięciem nazwy zazwyczaj wysyłają do klienta kilka maili z powiadomieniami o konieczności jej odnowienia. Zdarza się jednak, że wiadomości giną w powodzi maili lub trafiają do skrzynki, z której klient korzysta rzadko lub w ogóle. Dlatego zakładając konto w serwisie rejestratora, warto podawać mail, którego używamy częściej niż „od święta”.

Niebezpieczne literówki

Cybersquatting – to zagrożenie, z którego zdają sobie sprawę nieliczni przedsiębiorcy. A może ono doprowadzić do poważnego uszczerbku na wizerunku firmy. O co chodzi? O rejestrację adresu internetowego z nazwą danej firmy przez „osoby trzecie”. Zazwyczaj w celu odsprzedaży domeny za wysoką cenę. Do takiej sytuacji może dojść, gdy właściciel brandu nie zadbał o adres www lub zarejestrował tylko jeden z jego wariantów.

– Zdarza się, że zamiast zarejestrować podstawową wersję nazwy w domenie .pl w wypadku jej dostępności, klienci rejestrują swoje brandy w domenach takich jak .com czy .com.pl. Niekiedy też dodają do samej nazwy ozdobniki w rodzaju „24” lub przedzielają wyrazy dywizem – informuje ekspert z Aftermarket.pl.

To duży błąd. Rejestrując domenę, należy wybierać nazwy jak najprostsze, najlepiej w połączeniu z naszą końcówką krajową, jeśli taki wariant jest dostępny. Dlaczego to takie istotne? Ponieważ nie wiemy, jakie intencje ma osoba, która zarejestrowała adres zbliżony do naszego lub identyczny z naszym. W efekcie może on zostać wykorzystany do prowadzenia działalności konkurencyjnej, a nawet do publikacji treści, które zaszkodziłyby wizerunkowi naszej firmy.

Odmianą cybersquattingu jest typosquatting, który polega na rejestracji „literówek”, czyli adresów niemal identycznych z tymi, pod które się podszywają, ale zawierających błąd literowy, np. onte.pl zamiast onet.pl. Duże firmy w trosce o swój PR rejestrują swoje brandy w połączeniu z najpopularniejszymi końcówkami, a także najpopularniejsze „literówki”. Jednak przykład stron takich jak www.mcdonaldsucks.com dowodzi, że w inetrnecie żadna marka nie jest do końca bezpieczna...

– Jak zwykle najważniejszy jest zdrowy rozsądek i racjonalne dobieranie środków bezpieczeństwa. Małe firmy powinny zachować podstawowe wymogi ostrożności, jak zabezpieczenie brandu w najważniejszych domenach, ewentualnie również najczęstszych „literówek”. Natomiast większe przedsiębiorstwa powinny podchodzić do bezpieczeństwa swojej marki z większym zaangażowaniem – podsumowuje Dariusz Litawiński.

Zdjęcie: Johanna Goodyear / photoxpress.com.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Przemysław Ćwik

RynekDomen.pl.

Ostatnie artykuły tego autoraNowe domeny: hit czy kit?Nowe domeny: hit czy kit?

W Polsce o nowych domenach nie jest jeszcze głośno. Nie przestają się natomiast o nich rozpisywać ...

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...

Festiwal YouTube w Polsce już 18 czerwca

Zbliża się 3. edycja Orange Video Fest by LifeTube – największe spotkanie youtuberów, gamerów i ich fanów ...