Zamknij
Prosto z rynku - Marka info

Juice twórcą nowej identyfikacji wizualnej Platige Image

Paweł Gębusiak, 2013-01-17 12:40:44

Pięć pytań do Michała Misińskiego, odpowiedzialnego za powstanie nowej identyfikacji wizualnej Platige Image


PYTANIE: Podczas opracowania koncepcji rebrandingu dla projektantów bardzo ważny jest punkt wyjścia, czyli nazwa firmy. Jak wyglądała praca nad nową identyfikacją wizualną Platige Image?


Michał Misiński, Art. Director Juice: W przypadku Platige Image mamy do czynienia z wyjątkowo szczęśliwym „słowostworem”. Z jednej strony sugerującym semantycznie słowo platyna, a z drugiej brzmiącym fonetycznie jak słowo francuskie. Nazwa Platige Image stała się więc bardzo dobrą bazą do budowy nowej identyfikacji. Pozytywne skojarzenie z marką zagraniczną przez ostatnie 15 lat dało firmie efekt podobny do tego, jaki udało się uzyskać niektórym polskim markom np. z sektora odzieżowego.

Kolejnym plusem nazwy była jej unikatowość. Firm z powtarzającymi się skrótami BBI, LKK, PIP i wykorzystujących frazy słownikowe, takie jak projekt, active, solutions, design czy image są miliony. Słowo Platige zdecydowanie odstaje spośród innych – niełatwo je powtórzyć czy znaleźć w słowniku. To była dla nas bardzo dobra baza.


PYTANIE: Jak wyglądała praca nad projektem nowego logotypu?


Michał Misiński: Podjęliśmy wyzwanie rebrandingu idąc w trzech kierunkach. Pierwszym tropem było podążanie za klimatem marek lat 60. i 70. Podobnie jak w markach takich firm, jak IBM, CITGO, PANAM, SOUTHLAND, WEBER, CPN szukaliśmy mocnych ciężkich form, które łatwo zapadają w pamięć i do dziś świetnie funkcjonują. Szukaliśmy prostoty i „krawędzi”, którą studio Platige już miało.


Drugim podejściem, ekstremalnie innym, było pochylenie się nad fonetyczną wymową nazwy, jej francuskim brzmieniem. Podjęliśmy próbę prezentacji marki w formie pasującej do czegoś lekkiego, czyli okrągłe kształty, prostota i gracja w kompozycji.


Trzecim pomysłem – naszym wyjściem awaryjnym w razie gdyby inne rozwiązania zawiodły – były techniki zachowawcze: ucieczka do Helvetica i Zuricha jako fontow uniwersalnych.


Za każdym razem przyjmowaliśmy jeden pewnik: uproszczenie. Stąd wzięło się nasze przekonanie, że jedynym właściwym kierunkiem jest skompresowanie logo z trzech elementów – znaku matematycznego, słów „platige” i „image” – do prostego przekazu „Pi”.


PYTANIE: Możesz zdradzić etapy prac nad nowym logotypem?


Michał Misiński: W wariancie mniej militarnym dość szybko udało się uzyskać ładny symbol z wpisaną w przekątną okręgu literą P. To rozwiązanie od razu wysunęło się jako faworyt stawki. Dobór typografii wahał się mocno, gdyż rozwiązanie z "gracją" kolidowało nieco z charakterem samej firmy. Postrzegaliśmy ją jako mroczną i ambitną, a nie cukierkową, przestylizowaną czy hipsterską. Dlatego ten wariant próbowaliśmy złamać przez surową, militarną czcionkę.


Ponieważ plusy pełnej nazwy Platige Image były widoczne coraz bardziej, nasza koncepcja przesunęła się na uproszczenie nazwy jedynie przez ucięcie członu „Image” i pozostawienie Platige jako nadrzędnej marki.


PYTANIE: Jak doszliście do wykorzystania symbolu matematycznego Pi?


Michał Misiński: Pi jest skrótem Platige Image, bardzo pojemnym w sensie znaczeń i inspiracji. Koncepcja znaku który ma w sobie pewną tajemnicę, jest symbolem nieskończonej kombinacji cyfr, określa spiralę i jest liczony poprzez trójkąt wpisany w koło, to sporo geometrii, która jest zawsze mile widziana w budowaniu znaku.

Obrany przez nas kierunek opierał się na spirali i trójkącie, który rodzi się z zawiniętej linii. Z niego udało się stworzyć literę P, wpisaną w trójkąt jednocześnie zachowującą w sporym zakresie kształt symbolu π.


PYTANIE: Czy współpraca z Platige wyznacza nowy kierunek działania Juice?


Michał Misiński: Brandingiem i designem zajmujemy się już od dłuższego czasu, więc trudno tutaj mówić o przełomie. Projekt dla PI był szczególny ze względu na skalę prac oraz samego klienta, bardzo silnie kojarzonego przez odbiorcę z pewnym stylem i bogactwem wizualnym. Było to duże wyzwanie, które mógłbym porównać do zmiany czy tuningu loga brandingowego takiego jak np. IKEA. Natomiast nie wyznacza on nowego kierunku dla nas. Jest kolejnym przykładem tego, że staramy się wykonywać swoją pracę solidnie i mam nadzieję, że tez otworzy nam trochę drogę na pracę z klientami z Polski.

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...

Festiwal YouTube w Polsce już 18 czerwca

Zbliża się 3. edycja Orange Video Fest by LifeTube – największe spotkanie youtuberów, gamerów i ich fanów ...