Zamknij
Wiedza PR - Etyka PR

Każdy Polak zna się na PR

Łukasz Jakubiak, 2009-11-20 06:32:32

Każdy Polak zna się dziś na public relations co jest w zasadzie zjawiskiem bardzo korzystnym i optymistycznym. Po pierwsze PR jest dziedziną wymagającą bardzo dużego wkładu i talentów intelektualnych, zgodnie z definicja Eskadry - intelektualną przygodą.  Powszechne zainteresowanie PR oznacza więc wyższy poziom intelektualny społeczeństwa. Po drugie stosowanie PR jest nie tylko wyrazem szacunku dla firmy ale i - a nawet przede wszystkim - dla klientów. Skoro więc mamy wolny rynek i gospodarkę kapitalistyczną, dobrze jest zauważyć i taki element dbałości o klientów. Bardzo optymistyczna jest też szybkość przemian - w kraju, w którym jeszcze dziesięć lat temu nikt o PR nie słyszał, pięć lat temu było kilka zaledwie agencji - dziś jest kilkaset agencji, dziesiątki tysięcy specjalistów i powszechna wiara w to, że każdy nie tylko wie co to jest, ale i potrafi się skutecznie posługiwać public relations. W innych krajach proces ten trwał kilkakrotnie dłużej i obejmował klika pokoleń dziennikarzy i PR-owców.

Z szybkości przemian trzeba się niewątpliwie cieszyć. Z popularności PR także. Ale tymczasem polskiemu PR daleko jest jeszcze do średniej światowej, zwłaszcza pod względem profesjonalizmu i etyki, dwóch najważniejszych kryteriów działania. Co więcej - postrzeganie PR jest tyle powszechne co niestety fałszywe.

Public Relations jest tylko częścią, ogniwem pełnego systemu informacji, obejmującego cały łańcuch od źródła informacji przez PR, media (i inne kanały przekazu) do końcowego odbiorcy. Cały ten system jest jeszcze w Polsce szalenie niedojrzały i co raz potyka się na nadal niezwykle silnej cenzurze kryptoreklamowej, braku odpowiedzialności mediów za słowo, pogonią za sensacją za każdą cenę, nawet kosztem utraty morale. O ile dawniej upatrywałem niedojrzałości systemu głównie w PR i mediach teraz przypuszczam, że główną przyczyną jest niestety końcowy odbiorca informacji - przeciętny czytelnik czy widz, który nie ma jeszcze nawyku wymagania informacji prawdziwej. Skoro zaś on nie wymaga tego - to jaka może być motywacja mediów i PR, aby dbać o jakość informacji? Przyczyny tego są dość złożone.

Informacja nie jest jeszcze ciągle w Polsce towarem. Nie jest dobrem, od którego wymaga się co najmniej dwóch podstawowych cech - prawdziwości i jakości. Skoro tak - to zrozumiały jest brak odpowiedzialności, cenzura, sprzedawanie odbiorcom sieczki zamiast prawdziwej, pełnej informacji. Przeciętny odbiorca nie żąda jeszcze, żeby dostarczana mu przez media informacja była prawdziwa, zweryfikowana. Zadowala się sensacją, nawet jeśli jest ona ubarwiona lub nawet zmyślona. Skoro tak - to zarówno media, PR jak i same źródła informacji, firmy i instytucje nie przykładają wagi do jakości i odpowiedzialności.

Widać już jednak stopniowe kształtowanie się grupy odbiorców świadomych, to znaczy takich, którzy nie chcą płacić za papier gazety czy kolor na ekranie, ale za dobrą informację. Dziś są to jeszcze niemal wyłącznie odbiorcy biznesowi, ale zapewne wkrótce pojawią się coraz liczniejsi odbiorcy indywidualni, spragnieni informacji prawdziwej i wiarygodnej, nie ocenzurowanej przez kryptoreklamę czy politykę. Takiej prawdziwej, pełnej i godnej zaufania informacji dziś prawie żadne polskie medium jeszcze nie oferuje. Odbiorcy będą płacić i wymagać - zmienić się więc będą musiały media. To pociągnie za sobą zmianę wymagań co do PR, a więc zmiany na rynku agencyjnym i podejścia do PR firm, przedsiębiorstw i instytucji. Wtedy wreszcie narodzi się w Polsce prawdziwe public relations.


Trudno powiedzieć kiedy to nastąpi. Być może konsolidacja wymagań odbiorców, dostrzeżenie ich przez media i zmiany wewnątrz mediów zajmą całe pokolenie. Trudne i długotrwałe, a przy tym bardzo bolesne będą zwłaszcza zmiany samych mediów, bo będą oznaczały rezygnację z dotychczasowej polityki i przypomnienie o podstawowej misji mediów tzn. o informowaniu. Jednak kiedy media zaczną już posługiwać się rzetelną i prawdziwą informacją i zaczną ponosić odpowiedzialność za słowo wówczas dostosowanie rynku PR będzie już kwestią krótkiego okresu czasu - bo agencje i PR-owcy nierzetelni, nieuczciwi i nieprofesjonalni po prostu będą musieli zniknąć z rynku.

Tymczasem jednak to tylko wizja przyszłych zmian. Dzisiejszy rynek PR wygląda tyle bogato co złudnie. Wypełniony jest kilkuset już agencjami wprawdzie używającymi nazwy PR ale zajmującymi się głównie tzw. eventami albo wręcz pośrednictwem cateringowym. Tylko co bardziej rozwinięte zajmują się dodatkowo jakąś formą promocji i reklamy, na ogół dość prymitywną. Ale wiele z tych agencji twierdzi nadal, że oferuje full service w PR. Tymczasem agencji prawdziwie PR-owskich jest na rynku zaledwie kilkanaście i przybywa ich bardzo wolno.

Polski system informacyjny wszedł w niebezpieczną spiralę, w której rynek zapełnia się mirażami budowanymi na mirażach. Media posługujące się plotką, pogłoską, spekulacją a często fikcją nie poszukują prawdziwej informacji. Skoro tak, to nie są potrzebne prawdziwe agencje. Ponieważ to wszystko buduje fałszywy obraz całej dyscypliny - równie fałszywe mniemanie o PR mają klienci, którzy nie potrafią odróżnić PR od cateringu. Pojawiają się też skutki uboczne - agencje i dziennikarze działający na zlecenie. Nie jest rzadki przypadek polskiej wielkiej firmy, która zwraca się do agencji z żądaniem zamieszczenia konkretnego tekstu w konkretnej gazecie. Skoro jest klient to znajdzie się agencja, która taki tekst podejmie się zamieścić w uzgodnieniu z dziennikarzem ze swojej listy płac. Nowym zjawiskiem jest pojawianie się już nie pojedynczych dziennikarzy, ale całych "dyspozycyjnych" mediów, które skłonne są publikować fałszywe informacje w zamian nie koniecznie za pieniądze ale np. za korzyści polityczne. Co więcej działanie takie staje się na tyle powszechne, że traci korupcyjne zabarwienie, a staje się powoli normą.

Strona 1 z 2 1 2 »

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Łukasz Jakubiak

Stały współpracownik serwisu Epr.pl oraz właściciel agencji PRactions. W branży public relations pracuje od 5 lat. W tym czasie zajmował się wizerunkiem firm z branży wydawniczej, ...

Wywiad w mediach – szansa na darmową promocję czy realna groźba kryzysu?

Kryptoreklama, stres, niewłaściwa dykcja czy mimika, zbyt długie wypowiedzi i nie na temat, błędy merytoryczne – ...

"Duża gotówka, niecała stówka!" - nowa kampania produktowa Kasy Stefczyka

6 marca 2017 r. ruszyła nowa kampania Kasy Stefczyka. Tym razem bohaterowie znani z poprzednich spotów ...

Łaciate wraca na ekrany i bilboardy!

Już od marca SM MLEKPOL wraca z dwiema kampaniami reklamowymi łaciatych wyrobów: mleka i serków ...