Zamknij
Felietony

Kraków. Promocja na miarę trudnych czasów

Magdalena Groblicka

Jak przy stosunkowo skromnym budżecie promocyjnym osiągnąć strategiczne cele marketingowe, pozwalające miastu na obecność w trakcie prestiżowych międzynarodowych imprez i widowisk sportowych, artystycznych i naukowych najwyższej rangi. To możliwe – przekonują specjaliści od PR i krakowscy urzędnicy, odpowiedzialni za promocję marki - trzeba tylko działać jak … ośmiornica.

Krakowska taktyka ośmiornicy – jak nazwali ja specjaliści od PR – wystartowała tuż przed świętami wielkanocnymi w prawdziwie rajdowym stylu wraz z nowym, dynamicznym i niecodziennym projektem promocyjnym stolicy Małopolski „Kraków – miasto mistrzów”. Wychodząc z założenia, że największym i najcenniejszym kapitałem Krakowa są ludzie, krakowscy specjaliści odpowiedzialni za promocję marki postanowili zaprosić do partnerskiej współpracy marketingowej osiągających najwyższe światowe sukcesy krakowskich sportowców, twórców, artystów i naukowców.

Pierwszą umowę o współpracy podpisano z utalentowanym młodym rajdowcem, wicemistrzem świata JWRC 2009 z Krakowa - Michałem Kościuszko. W sezonie 2010 na samochodzie rajdowym oraz kombinezonie zawodnika pojawią się emblematy miasta. Nie ulega wątpliwości - już samo pojawienie się Krakowa w ekskluzywnym gronie globalnych sponsorów WRC marek jest sporym awansem polskiego miasta na mapie światowego marketingu sportowego miast i regionów.

Jak Kraków zamierza wykorzystać szanse jakie stwarza promocja w trakcie rajdów samochodowych? - Mamy zamiar dotrzeć do wyselekcjonowanej i niezwykle cennej grupy osób pasjonujących się tym sportem. Same relacje telewizyjne z rajdów WRC ogląda rocznie ponad 600 milionów osób na całym świecie. To grupa o wysokim customer value i wielopoziomowej strukturze odbiorców. Zresztą już pierwszy start Michała w barwach Krakowa w kwietniowym rajdzie w Jordanii pozwolił nam na osiągnięcie efektów medialnych, związanych tylko z samą ekspozycją logo naszego miasta, których wartość oszacowana została na poziomie blisko 350 tys zł. Łączny ekwiwalent reklamowy obejmujący działania PR oraz reklamowe związane z tym pierwszym startem naszego ambasadora to kwota ponad 1,2 mln zł – ocenia Monika Piątkowska, pełnomocnik prezydenta miasta ds. marki Kraków. Dodaje, że jest to dopiero pierwszy krok miasta w walce o uwagę i zainteresowanie publiczności imprez sportowych, kulturalnych i artystycznych najwyższej rangi.

Kraków. Promocja na miarę trudnych czasówSponsorami rozgrywek i zespołów rajdowych są powszechnie znane marki globalne takie jak Pirelli, Coca – Cola czy Red Bull. Już samo pojawienie się Krakowa, najbardziej magnetycznego polskiego miasta, w doborowym towarzystwie najlepszych światowych marek jest korzystne wizerunkowo.

Krakowscy specjaliści od promocji marki zamierzają zainicjować partnerską współpracę z utalentowanymi mieszkańcami miasta, którzy osiągają wybitne światowe osiągnięcia w dziedzinie nauki, kultury i sportu. – Chcemy być aktywni promocyjnie podczas wydarzeń z ich udziałem, docierać do międzynarodowego grona uczestników i publiczności interesujących przedsięwzięć, np. prezentacji osiągnięć krakowian w elitarnych światowych salach koncertowych, a nie ograniczać się tylko do typowych imprez promocyjnych miasta, które bardzo często nie docierają do target group na którym nam najbardziej zależy – wyjaśnia Monika Piątkowska.

Krakowski projekt intensywnie się rozwija, a Kraków sięga po talenty z najwyższej półki. Do promotorów mistrzowskiego Krakowa wkrótce dołączą kolejni. Prócz Michała Kościuszko, ambasadorkami miasta będą m.in. najlepsze polskie tenisistki - siostry Radwańskie. Trwają ostatnie uzgodnienia. – Obie strony są gotowe do współpracy – zapewnia Robert Radwański, ojciec tenisistek.

Jakich efektów promocyjnych oczekuje Kraków? - Chcemy pokazać, że znany z ogromnego dziedzictwa historycznego i zabytków Kraków jest miejscem niezwykle inspirującym, pełnym dynamiki, nowoczesnym i twórczym – wylicza Piątkowska. Wydaje się, że realizując nowy projekt marketingowy Kraków ma realną szansę zrealizować ten cel, zwracając na siebie uwagę działaniami promocyjnymi skojarzonymi ze znanymi na świecie postaciami krakowian.

Taktyka ośmiornicy, jaką proponuje Kraków dla osiągnięcia celów wizerunkowych, jest wyjątkowo przemyślna i może okazać się bardzo skuteczna – ocenia Jerzy Jurczyński, doradca public relations. Krakowskie narzędzie promocyjne dostosowane jest optymalnie do reguł konkurencji rynkowej. Miasto skutecznie wykorzystuje szansę jaką stworzyło ograniczanie wielu dotychczasowych budżetów sponsoringowych, spowodowane światowym kryzysem finansowym. Krakowska taktyka ośmiornicy, prowadzona w duchu fair-play, umożliwia miastu inteligentne sięgnięcie po nowoczesne techniki marketingowe, bez narażanie się na krytykę organizatorów i oficjalnych sponsorów imprez. Przede wszystkim – komentuje Jurczyński - jest jednak szansą na realizację konsekwentnej i spójnej kampanii promocyjnej Krakowa, która zrywa z linią reklamy zbudowanej wokół turystyki imprezowej, obliczonej na szybką konwersję w postaci „inwazji” żądnych mocnych wrażeń turystów. Wreszcie markę współczesnego „mistrzowskiego” Krakowa zaczyna się dojrzale i świadomie budować wokół trwalszych i wyższych wartości – dodaje.

Zintegrowanie projektu wykorzystującego w promocji wizerunki krakowskich talentów, z międzynarodową promocją prestiżowych imprez Krakowskiego Biura Festiwalowego, czy kampanią wizerunkową z wykorzystaniem wybitnych, rozpoznawalnych na świecie „mistrzowskich” postaci historycznych związanych z miastem, zawiera w sobie ogromny potencjał budowania silnej i spójnej marki.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze