Zamknij
Felietony

„Lubię to!” wyskakuje z lodówki

Aneta Pawłowska

Najpopularniejszy chyba obecnie widget to bez wątpienia „Lubię to!” – prosta bezszeryfowa czcionka na błękitnym tle. „Lubię to!” pojawia się w sieci i poza nią – w rozmowach towarzyskich, w reklamach, w działalności gospodarczej, konkursach i jeszcze innych, najmniej spodziewanych okolicznościach.

Sam zwrot nie byłby niczym szczególnym, po prostu jednym z wielu sposobów, które pozwalają wyrazić swoją aprobatę, sympatię, czy pozytywnie nastawienie. „Lubić” można aktualnie wszystko, co znajduje się w Internecie. Widgety znajdują się w serwisach internetowych, blogach, stronach osobistych.

Nieznane jest póki co zdanie literaturoznawców, ale być może już Adam Mickiewicz coś prawdopodobnie przeczuwał, kiedy pisał balladę „To lubię”. Oczywiście można powiedzieć, że wykorzystanie akurat tych dwóch słów jest absolutnie przypadkowe. Poniżej zestawienie jak wiele rzeczy/spraw/kwestii/zagadnień można lubić, niekoniecznie z wykrzyknikiem na końcu.

Internetowe dobrodziejstwo

Lubie.to jest internetową platformą, na której udostępniane są aplikacje na Facebooka, oczywiście dostępne w dwóch wersjach – bezpłatnej i premium. Jeśli klient chce rozbudować swoją stronę fanowską, jak ładnie można spolszczyć fanpage’a, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobił to z pomocą Lubie.to. W wersji bezpłatnej – Własna zakładka, Kupon rabatowy, Formularz kontaktowy.

Na tej samej stronie można odnaleźć Szkolenia Lubię.to. Pomysłodawcy, założyciele i wykonawcy postawili sobie ambitny cel realizacji szkoleń z zakresu Facebook marketingu. Jak sami piszą na stronie internetowej – „Od kilku lat zawodowo zajmujemy się Facebookiem i możliwościami jego wykorzystania przez małe i duże firmy. Teraz postanowiliśmy podzielić się naszą wiedzą z innymi”.

W sieci działa również serwis internetowy Lubimy.pl. Serwis powstał, aby gromadzić w jednym miejscu newsy, informacje, virale, grafiki, które zostały najbardziej „polubione” w innych serwisach internetowych. Wszystko to, co było lubiane masowo w innych serwisach, twórcy wyłapują i umieszczają w jednym. Bardzo przydatne w pisaniu pracy magisterskiej na przykładz zakresu mediów społecznościowych. Dokładność, jak zachwalają twórcy, co do godziny.

Sieć obfituje także w generatory statusów z „Lubię to!” jako motywem przewodnim, pozwalające tworzyć statusy podobne do wpisów znajomych, ale zawierające magiczne „Lubię to!”, sprawdzać ilu naszych znajomych „Lubi to!” samo i tak dalej, i tak dalej. Lubie-to.net proponuje nawet „lepiej spersonalizowane wpisy”.

Real dotrzymuje kroku

W Sosnowcu działa Studio Tańca i Fitness Lubię To. Oni po prostu lubią tańczyć, jak głosi baner na stronie internetowej. Z kolei w Warszawie powstała Social Media Agency o nazwie Lubię to. Zakres działalności – profesjonalne prowadzenie profili na FB, tworzenie aplikacji, prowadzenie kampanii Social Ads oraz kampanii digital – już nie tylko w social media, ale na różnych platformach. Wśród klientów m.in. Sobieski, NIVEA i Frugo.

W listopadzie br. sieć komórkowa Play udostępniła starter o jakże chwytliwej nazwie „Lubię to!”. Już za dziewięć złotych można było uzyskać nieograniczony dostęp do Facebooka. Dla maniaków idealne rozwiązanie. Oprócz tego w ofercie „Lubię to!” – 30% doładowania więcej w przypadku dokonania operacji przez społecznościówkę i umożliwienie korzystania z FB po wyczerpania limitu danych, ale w zwolnionym tempie. Dobre i to, kiedy ktoś koniecznie musi, np. zebrać truskawki albo wydoić krowy na FarmVille.

Można zakupić już pieczątki z uniesionym kciukiem i „Lubię to!”, koszulki, czapki i wszelaki inny asortyment odzieżowy.

W służbie wyższej idei

To jeszcze nie wszystko. Towarzystwo Ochrony Siedlisk „ProHabitat” z Białegostoku jakiś czas temu zrealizowało projekt edukacyjny „Segregacja. Lubię to!”. Cel był szczytny, bo zakładał wsparcie edukacji ekologicznej w mieście, segregację śmieci i recykling. W konkursie brały udział przedszkolaki. W tym przypadku „Lubię to!” miało przyczynić się do „ukształtowania nowego zgodnego z duchem zrównoważonego rozwoju zespołu postaw dotyczących racjonalnego gospodarowania odpadami”.

W Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny odbywało się w 2010 r. się wydarzenie „Biblioteka: lubię to!, czyli więcej niż kongres”. Spotkanie przygotowane zostało z myślą o popularyzacji digitalizacji zbiorów bibliotek publicznych w mniejszych miejscowościach, wprowadzaniu gier komputerowych do edukacji, wprowadzaniu do bibliotek technologii nowszych niż katalog kartkowy.

Nie pozostaje w tyle zawsze śledząca najnowsze trendy Telewizja Polska. Na TVP Kultura można oglądać program o wdzięcznej nazwie „Lubię to!”. Tematyka kultury szeroko rozumianej i udostępnianej widzowi w przyjemnej formie.

Co słychać za granicą?

Przykładów można szukać oczywiście dalej – za granicą również. Najbardziej kuriozalny wydaje się pomysł rodziców z Izraela, którzy na fali fascynacji Facebookiem swoją córkę nazwali właśnie „Like it!”. Like it! ma dwie siostry – Miód i Ciasteczko. Jak podsumowała matka dziewczynki – „To bardzo ważne dla mnie i mojego męża. Bo daliśmy naszemu dziecko oryginalne, wyszukane i zupełnie niespotykane imię". I tu ma z pewnością rację.

Słoweńska reklama outdoorowa Forda Focusa była oszczędna w formie, ale znalazło się miejsce dla ikony „Like it!” – w regionalnej wersji „Všeč mi je!”.

Nikt nie zaprzeczy

Wszechobecność małej, błękitnej ikony jest niezaprzeczalna – czy w ramach inspiracji, popularyzacji, dodawania atrakcyjności, czy pozycjonowania w wyszukiwarkach internetowych.

Używając truizmu – niedługo wyskoczy z lodówki. Osobistym zdaniem autorki, dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie do urzędów pieczątek z „Lubię to!”, które przybijane byłyby na pozytywnie rozpatrzonych wnioskach przeróżnych.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Aneta Pawłowska

„Wejdź do gry” z Heinekenem i Jose Mourinho

Codzienne losowania, innowacyjne nagrody i inspirujący Jose Mourinho - 14 lutego, wraz ze startem fazy pucharowej ...

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...