Zamknij
Wiedza PR - E-PR

Polskie dzieciaki-sieciaki polskiego internetu

Łukasz Jakubiak, 2010-01-17 08:02:47

Polskie dzieciaki-sieciaki polskiego internetu

Według najnowszych badań Eurobarometru aż 89% dzieci w Polsce korzysta z Internetu. Unia Europejska rozpoczęła już kampanie „bezpieczny internet”, na którą do 2013 roku będzie przeznaczać 55 mln euro rocznie. A co na to polski internet?

Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie

Mimo iż w mediach pojawiły się pierwsze słowiki, traktujące o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą coraz łatwiejszy dostęp dzieci do internetu (jedna z nich „Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie” doczekała się edycji i tłumaczeń w 16 krajach Europy), wciąż wiele rodziców zdaje się nie doceniać zagrożeń związanych z użytkowaniem sieci przez najmłodszych. Okazuje się, że sam internet wielu rodziców w dostrzeżeniu problemu prześcignął.

Nowości z lat 50tych

W sieci już od paru lat powstają miejsca z myślą o najmłodszych użytkownikach. Paradoksalnie w ich tworzeniu oparto się na dokonaniach myśli ubiegłego stulecia, gdy problem dotyczył masowego spędzania czasu przez dzieci przed telewizorem. Pojawił się wtedy pomysł, na przekucie tych nawyków w sensownie spędzony czas. Wykorzystano wtedy myśl, która zrodziła się w latach 50 w Wielkiej Brytanii, gdzie doceniając wagę wieku przedszkolnego oraz szkicując kierunek w jakim powinno iść nowoczesne wychowanie, zrodziła się idea Edutainmentu. Jej pierwszym przejawem było emitowane przez BBC słuchowisko ,,The Archers”, w którym łączono wątki edukacji ekonomicznej, ekologicznej i rolniczej.

Edutainment w wersji XXL

Jednak to Amerykanie, jak to mają w zwyczaju, przekuli prostą idę na globalny sukces. Okazała się nim być Ulica Sezamkowa, która do dziś jest jednym z największych, znanych projektów edutainmentu na świecie. Połączenie rozrywki z edukacją w programie adresowanym do dzieci, ale także i ich rodziców, okazało się strzałem w dziesiątkę. Od 1969 roku Ulica Sezamkowa zdobyła widownię w kolejnych 120 krajach na świecie, doczekując się tłumaczeń na ponad 20 języków. Obecnie szacuje się, że 75 milionów Amerykanów oglądało ten serial jako dzieci. Polscy widzowie założenia edutainmentu mogą także pamiętać z serialu „Było sobie życie”.

Dzieciom, ale równie często i mentorsko potakującym głową rodzicom, w formie kreskówki tłumaczono, jak funkcjonuje człowiek, ziemia, kosmos, etc. A wszystko w krótkiej i zgrabnej 26 minutowej formie, z często niebanalną i zabawną fabułą, nie pozbawioną wątku mistrza i pryszczatego urwisa. Intencje serialu najlepiej wyraził jego reżyser Albert Barille: „Wzbudzajcie w swoich dzieciach ciekawość i chęć poznania. Niech wam się nie wydaje, że rozumieją mniej od was. Traktujcie ich jako ludzi, którzy mają swoje prawa. Dzięki temu będą silniejsze i wdzięczne wam za to”.

Sieciaki

W sieci pojawiało się wiele portali oraz blogów, traktujących o nowoczesnym rodzicielstwie, tzw. Parentingu. W 2005 roku wystartował „Sieciak”: specjalna przeglądarka stworzona z myślą o najmłodszych użytkownikach internetu. Zaczęły powstawać także projekty, które idę edutainmentu zastosowały idealnie, reagując na problem coraz częstszego korzystania z internetu przez najmłodszych. Powstały pierwsze firmy specjalizujące się w projektach stworzonych specjalnie z myślą o najmłodszych i ich rodzicach.

- „Rozwój i zmiany polskiego społeczeństwa muszą pogodzić nas z faktem, że dzieci od najmłodszych lat przebywają i będą przebywać przed komputerem. Potraktujmy to jako wielką szansę, i jako rodzice zadbajmy o t,o aby spędzające swój czas przed komputerem dzieci, robiły to w pożyteczny sposób, wskażmy im właściwe dla nich miejsca i nauczymy odpowiednio wykorzystywać jego możliwości” – komentuje Rafał Han - pomysłodawca jednego z najlepiej ocenianych przez rodziców jak i ich dzieci portalu z edukacyjnymi zabawami dla dzieci „Ciufcia.pl”.

Po dobrych torach

Odpowiedzialna za Ciufcia.pl firma Han Bright całkiem na poważnie wzięła sobie do serca realizację swego rodzaju misji. Trzeba dodać, że ambitnej- bo całkowicie re-definiującej rolę internetowych, interaktywnych zabaw we wszechstronnym rozwoju dzieci. „Internet to tylko narzędzie, takie jak np. Młotek – sam w sobie nie jest ani zły ani dobry". Może faktycznie, w niektórych przypadkach kogoś krzywdzić, ale przede wszystkim właściwie wykorzystywany może służyć do budowy wspaniałych rzeczy, rozwoju i wspieraniu relacji. Rodzic zamiast zabraniać i alienować, może stać się przewodnikiem dla dziecka w internetowej przestrzeni” - mówi Han.

Badania nad e-rewolucją

Pedagodzy i psychologowie pracujący dla Ciufcia.pl od 4 lat prowadzą badania nad projektami wykorzystującymi narzędzia edutainmentowe dla rodziców, z myślą o wspieraniu wszechstronnego rozwoju ich dzieci podczas wspólnej zabawy w internecie. Ich najnowszy projekt zosiaikevin.pl ma wspierać naukę języka obcego u przedszkolaków podczas zabawy. Bohaterowie Zosia i Kevin zapraszają rodziców z przedszkolakami do wspólnej zabaw: piosenek, wierszyków i gier. „Długo i starannie myśleliśmy nad formułą kursu. Przeprowadzone testy wskazują, że Zosia i Kevin zgodnie z założeniami bawią i uczą a świat w jaki wprowadzają nas bohaterowie kursu daje rodzicowi szansę na bycie zarówno przewodnikiem jak i partnerem dla swojego dziecka w procesie nauczania. Dzięki wspólnej zabawie i nauce, buduje się partnerska relacja między nimi, wzajemnie poznają się i odkrywają siebie w nowy sposób” - komentuje Han.

Rodzic XXI wieku

Jednak Ciufcia.pl i zosiaikevin.pl to wciąż jeden z nielicznych białych kruków polskiego internetu. Większość portali prezentuje bardzo zróżnicowany poziom: od portali sycie cytujących katechizm, po merytorycznie koślawe portale sponsorowane, pełne reklam jedynie słusznych produktów. Również wiele gier w sieci, reklamowanych jako świetna zabawa dla najmłodszych, z sensowną zabawą ma niewiele wspólnego. Rodzicom, świadomość niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą internet, oraz rozwój nowych technologi z pewnością pomoże. Jednak równie ważna, jeśli nie najważniejsza, będzie tutaj świadomość szans jakie daje nam właściwie użyta sieć. Bo czy ktoś jeszcze jest w stanie oszukiwać się, że będziemy mogli uchronić nasze dzieci przed internetem?

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Łukasz Jakubiak

Stały współpracownik serwisu Epr.pl oraz właściciel agencji PRactions. W branży public relations pracuje od 5 lat. W tym czasie zajmował się wizerunkiem firm z branży wydawniczej, ...

„Wejdź do gry” z Heinekenem i Jose Mourinho

Codzienne losowania, innowacyjne nagrody i inspirujący Jose Mourinho - 14 lutego, wraz ze startem fazy pucharowej ...

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...