Zamknij
Recenzje

Psychologia zachowań konsumenckich Andrzeja Falkowskiego i Tadeusza Tyszki

Anita Widman-Drzewiecka, 2011-04-04 00:19:29

Psychologia zachowań konsumenckich Andrzeja Falkowskiego i Tadeusza Tyszki (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, wydanie drugie poszerzone, 2009) nie wydaje się bardzo odkrywcza, nie dlatego jednak, że nie mówi nic ważkiego, ale dlatego, że właściwie mówi o tym, co wiele razy już zbadano i opisano. A jednak uznać należy tę pozycję za istotną (mimo podręcznikowego charakteru, który wielu można zniechęcać), jej atutem jest bowiem pogłębione, bogato egzemplifikowane spojrzenie na szeroko pojmowany rynek konsumpcyjny i nasze w nim zachowania.

Książka skierowana jest zarówno do tych, którzy zgłębiają dopiero zagadnienia marketingu czy reklamy, jak również dla tych, którzy swą znajomość psychologii zachowań chcieliby unormować bądź poszerzyć. Zdaje się zresztą, że nie ma czytelnika, który nie mógłby się wiedzą w niej pomieszczoną choć trochę zainteresować, w końcu sporo mówi o nas samych, a to zawsze wydaje nam się najbardziej interesujące.

Autorzy przybliżają (bądź wyjaśniają) swemu czytelnikowi zagadnienie psychologii zachowań konsumentów, koncentrując się głównie na zjawisku „zakupów” (zajmują one wśród naszych zachowań konsumenckich priorytetowe miejsce) i mają przy tym świadomość, że wcale owego tematu nie wyczerpują. Ale nie unikają też pewnych powtórzeń (wychodzi to zresztą na korzyść książce), które odwołują się do badań pokazujących, iż wiele dokonywanych zakupów to wybory nawykowe, schematyczne, co więcej, nasze rozpoznania dotyczące produktu bywają zupełnie nieracjonalne, natomiast wiedzę o produkcie wnioskujemy na podstawie dostępnych cech – choćby takich jak zapach czy kolor. Nic dziwnego, że potem zachodzimy w głowę, po co ów przedmiot właściwie kupiliśmy. (Pisał o tym przystępnie i interesująco Martin Lindstrom w Zakupologii).

Ciekawią w książce zwłaszcza analizy zachowań konsumenckich – w jaki sposób i dlaczego produkt nabiera cech atrakcyjności, jakie są mechanizmy nieświadomego wnioskowania o jakości produktu na podstawie jego cech percepcyjnych (ten sam produkt, różne opakowania, zgadnij, co wybierzesz?); albo dlaczego niektóre znaki towarowe są lubiane, a inne nie wywierają na nas konsumentach wielkiego wrażenia czy też to, jak kontroluje się zachowania konsumentów. Po lekturze książki nikogo już chyba nie zdziwią starania supermarketów, by stworzyć nam odpowiednią atmosferę do zakupów…

Cóż, zdaje się, że znajdziemy tu wszystko – od reklamy autobiograficznej (czy pamiętasz?) po marketing wirusowy, jedno jest pewne – przebrnięcie przez szesnaście rozdziałów książki w efekcie się opłaca, zainteresowany czytelnik otrzyma bowiem to, czego poszukuje, zakładając oczywiście, że po coś tę książkę czytał.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze