Zamknij
PR w mediach

Wizerunkowy problem "polskich" banków

Witold Sokołowski, 2011-11-14 00:42:17

W radiu TOK FM słyszałem niedawno rozmowę ekspertów od ekonomii na temat "polskości" działających w naszym kraju banków. Obecnie aż 70% naszego sektora bankowego jest w rękach zagranicznego kapitału. Temat dotyczył kłopotów tych instytucji finansowych i potencjalnego eksportu kapitału do macierzystych centrali w innych państwach.

Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś chciał ograniczyć prawa banków do transferu pieniądza na pewno podniosłyby się głosy oburzenia. Mówiono by o swobodzie przepływu kapitału i naszej przynależności do europejskich instytucji finansowych. Padałyby oskarżenia o szowinizm i brak znajomości podstaw ekonomii. Dziś postulują o takie ograniczenia czołowi ekonomiści, na czele z prorządowym Janem Krzysztofem Bieleckim.

Eksperci boją się o bezpieczeństwo polskiej gospodarki, o wydrenowanie jej z pieniądza, albo zakręcenie kurka z kredytami dla rodzimych firm. Banki powinny bać się natomiast o swój wizerunek w oczach polskich obywateli.

Czy kłopoty banków w ich krajach pochodzenia mogą odbić się czkawką na popularności w Polsce? Czy zapaść gospodarcza Grecji, Włoch, Hiszpanii i Portugalii oraz dramatyczne próby ratowania tych państw przez kapitał niemiecki i francuski nie odbije się prędzej, czy później na poczuciu bezpieczeństwa polskich klientów?

Od dłuższego czasu trwa marketingowa rywalizacja miedzy bankami, w której wykorzystani są celebryci. Założeniem jest wyróżnienie oferty na tle konkurencji, ale także podkreślenie kraju pochodzenia banku.

Ostatnio w roli takiej celebrytki wystąpiła Juliette Binoche reklamująca francuski Credit Agricole (dawny Lukas Bank). Wcześniej na szklanym ekranie w reklamie BZ WBK pokazał się Antonio Banderas (BZ WBK to w 70% hiszpański Santander), a Tony Hyyryläinen w reklamie Nordea Banku (bank powstał z połączenia banków fińskiego, szwedzkiego, duńskiego i norweskiego). Pytanie, czy wykorzystywanie zagranicznego celebryty z niedawnego atutu nie stanie się w obecnej sytuacji zagrożeniem?

Może to problem na dziś jeszcze wydumany, ale na pewno nie mają go takie banki, jak ING Bank Śląski, Getin Bank, Kredyt Bank, Polbank, Reiffeisen Bank, czy Deutsche Bank. Mimo, iż w większości należą do kapitału zagranicznego ich twarzami są Polacy, np. Marek Kondrat (holenderski ING), czy Justyna Kowalczyk (do niedawna grecki, a wkrótce niemiecki Polbank).

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Witold Sokołowski

Z wykształcenia anglista, z zamiłowania internauta. Absolwent Amerykanistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Wydawca kilku serwisów internetowych, m.in. Epr.pl, Camido.pl, Sportowa.tv.

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Od stycznia bieżącego roku agencja interaktywna Mint Media kompleksowo obsługuje profil marki na Facebooku. 

Jestem lekko… no właśnie jaka? Rusza wyjątkowa akcja marki Żywiec Zdrój

Kobiecy nastrój bywa zmienny a natura przewrotna. Raz jesteśmy pełne energii do działania, a już za ...

Wywiad w mediach – szansa na darmową promocję czy realna groźba kryzysu?

Kryptoreklama, stres, niewłaściwa dykcja czy mimika, zbyt długie wypowiedzi i nie na temat, błędy merytoryczne – ...

(PR) Tak właśnie oględ­nie nazywa się dzisiaj obietnice wy­borcze, w XIX i XX wieku określane jako kiełbasa wyborcza, a za komu­ny właśnie jako propaganda sukce­su - Józef Szaniawski, Nasz Dziennik