Zamknij
Wywiady

Wojciech Korabiewski: na pozycję trzeba zapracować

Gabriela Jatkowska, 2012-04-04 06:55:44

O farmach fanów, White i Black Hat SEO, o chodzeniu na skróty i jakie są tego konsekwencje – z Wojciechem Korabiewskim, pomysłodawcą i założycielem multipartnerskiego programu motywacyjnego Guuli.pl.

Pozycjonowanie strony– czyli SEO (Search Engine Optimalization) to zadanie długookresowe. Jak dużo czasu mamy sobie zarezerwować, by nasza strona zaczęła pojawiać się jak najwyżej w wyszukiwarkach?

Pozycjonowanie stron internetowych jest złożonym procesem, który nie powinien być przerywany, jeżeli chcemy osiągnąć najwyższe, niepłatne miejsca w wyszukiwarkach. Bieżąca aktualizacja contentu oraz korzystanie z narzędzi Google, przeznaczonych dla programistów są działaniami, od których powinno zaczynać się proces pozycjonowania. Czas potrzebny na osiągnięcie satysfakcjonujących nas miejsc w wynikach przeglądarek jest zależny od ilości i wielkości naszej konkurencji, a także od wielkości naszej witryny i treści na niej zamieszczanych. Równie istotny jest odpowiedni dobór słów kluczowych do zawartości strony – należy zamieszczać jak najwięcej unikalnych artykułów, które powiązane są ze słowami kluczowymi umieszczonymi na portalu.

Niektórzy jednak chodzą „na skróty” i chcąc przyspieszyć, wypromować swoją stronę stosują pewne sztuczki, które jak się okazuje są zabronione przez Google. Jakie najczęściej „sztuczki” są stosowane?

Istnieje wiele nielegalnych rozwiązań stosowanych przez pozycjonerów. Jednym z najczęściej stosowanych rozwiązań jest powtarzanie kluczowych słów w znacznikach, które są indeksowane przez wyszukiwarkę częściej niż 2 - 3 razy oraz umieszczanie w indeksie strony słów kluczowych, które nie znajdują się na stronie. Działania te nie są widoczne dla zwykłych użytkowników, jednak w znaczący sposób obniżają jakość wyników dostarczanych przez Google. Kolejnymi sposobami stosowanymi przez nieuczciwych pozycjonerów są tak zwane „jump pages” i automatyczne przekierowania na strony główne witryn – ustawienia stron są modyfikowane w taki sposób, że po określonym czasie witryna automatycznie przełącza się na stronę określoną przez pozycjonera. Wymieniając działanie najczęściej stosowane przez pozycjonerów nie można pominąć zakładania farm linków oraz duplikacji treści. W pierwszym przypadku tworzone są strony, których jedyną zawartością są linki do innych stron. Natomiast w drugim sposobie określone treści powielane są na różnych podstronach oraz witrynach powiązanych. Z duplikacją treści powiązane jest wprowadzanie niewidocznego dla użytkowników tekstu, który nie jest dostrzegalny dla użytkownika, ale analizowany jest przez narzędzia przeglądarki.

Zatem czego nie wolno nam na stronie zamieszczać?

Tekstów oraz znaczników, które przyczyniają się do niewłaściwego katalogowania strony przez wyszukiwarkę. Zabronione jest również duplikowanie treści oraz zamieszczanie materiałów bez zgody ich właścicieli.

Co to jest technika „white hat SEO” oraz „black hat SEO”?

„White Hat SEO” oraz „Black Hat SEO” są technikami stosowanymi przez firmy zajmujące się SEO i mają na celu doprowadzenie witryny do jak najwyższej pozycji w wyszukiwarce. „White Hat SEO” jest techniką uwzględniającą tylko część wskazówek Google dotyczących pozycjonowania. Niektóre sposoby używane w tej technice nie są tolerowane przez wyszukiwarki – najpopularniejszym działaniem będącym wbrew regulaminowi jest kupowanie linków do stron. Proces pozycjonowania technikami WHS jest uważany za dłuższy i kosztowniejszy od bardziej agresywnych, niedozwolonych działań. Technikami „Black Hat SEO” natomiast określa się sposoby pozycjonowania zabronione przez Google. Najczęstszymi działaniami stosowanymi w BHS są masowe zakupy farm linków, spamowanie forów internetowych, oraz systemy wymiany linków. Techniki BHS są wysoce skuteczne, jednak w przypadku wykrycia przez wyszukiwarki stosowania takich technik strona docelowa zagrożona jest blokadą lub nałożeniem filtru, który skutkuje znacznym obniżeniem pozycji w wyszukiwarce.

Jak duże znaczenie i wpływ na pozycjonowanie ma wykorzystanie przycinków „lubię to” czy „Google +1” ? I czy sztucznie generowane „lubienie” to także przykład nieetycznego podbijania strony?

Największe serwisy społecznościowe są uznawane przez przeglądarki jako wartościowe źródło informacji. Duża liczba „polubień” danej treści będzie miała pośredni wpływ na wynik pozycjonowania – przykuje uwagę większej liczby osób, a co za tym idzie więcej osób odwiedzi docelową stronę. Ponadto, znaczny wpływ na pozycjonowanie strony będą miały te same linki, ale zamieszczane w różnych miejscach serwisu. Dla narzędzi wyszukiwarek będzie to znak, że materiał jest wartościowy, ponieważ pojawia się dużo odnośników prowadzących do niego. W przypadku pozyskiwania „lajków” takie zachowanie jest naganne tylko wtedy, jeśli określona akcja dzieje się bez wiedzy i zgody użytkownika, lub wbrew jego interesowi. Coraz popularniejsze stają się tak zwane farmy fanów – czyli grupy użytkowników, którzy zainteresowali się treścią danego fan page’u bez świadomości, że został on założony w celu uzyskania określonej liczby fanów. W dowolnym momencie administrator takiej farmy fanów może sprzedać ją komuś, kto w szybki i nieuczciwy sposób chce polepszyć statystyki swojego fan page’u przez masowe dodanie fanów.

Co grozi za niestosowanie się do kodeksu Google? Ban naszej strony? Na jak długo? Od kiedy mamy z nim do czynienia?

Nieprzestrzeganie regulaminu Google grozi sankcjami, które ograniczają widoczność strony w wyszukiwarce. Najczęściej stosowanymi sankcjami są filtry ograniczające pojawianie się strony podczas wyszukiwania określonych fraz oraz blokady. Analiza stron pod względem uczciwości działań pozycjonujących dokonywana jest przez członków wydzielonej komórki Google oraz specjalny algorytm. Długość czasu restrykcji nałożonych na witrynę jest zależna od ilości i rodzaju naruszeń regulaminu. W przypadku wątpliwości Google udostępniło formularz kontaktowy, za pomocą którego można przeprowadzić weryfikację, czy zablokowana strona została dostosowana do regulaminu Google. W przypadku pozytywnego wyniku testu wszelkie sankcje nałożone na witrynę zostają natychmiastowo anulowane.

Regulamin Google od samego początku istnienia przeglądarki jasno określał niedozwolone działania. W przypadku polskich stron najgłośniejszym wydarzeniem ostatnich lat było nałożenie filtrów na największe porównywarki cenowe. Przyczyną kary było korzystanie z nielegalnych technik pozycjonerskich.

Czy tego rodzaju niedozwolone techniki są zabronione tylko przez Google? Czy także przez inne wyszukiwarki?

Wszystkie internetowe wyszukiwarki posiadają własne regulaminy, do których przestrzegania zobowiązani są ich użytkownicy. Niedozwolone techniki pozycjonowania są zabronione przez wszystkie wyszukiwarki, ponieważ są one przyczyną nieprawidłowych wyników wyszukiwań, a co za tym idzie spadku jakości produktu oferowanego użytkownikom.

Ban naszej strony to jedyna sankcja jaka może nas dotknąć? Czy są jakieś sankcje prawne? Jeśli nie - chyba nie ma się co dziwić, iż nieetyczne metody są wciąż w użyciu?

Nieetyczne zachowania powinny być bezzwłocznie nagłaśniane i potępiane. W przypadku nieuczciwego pozycjonowania istnieje możliwość wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec nieuczciwego pozycjonera. Odpowiednim narzędziem legitymującym użycie sankcji prawnych jest ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wszelkie działania zakłamujące rzeczywistą sytuację lub wprowadzające użytkowników w błąd mogą zostać zgłoszone do odpowiednich organów zajmujących się przestępstwami internetowymi oraz ochroną konsumentów i konkurencji.

Czy tego typu wskazówki zawarte są w porozumieniu ACTA? I czy spotykane są zarzuty jakoby wytyczne ws. liczby linków, contentu strony itd. nie są naruszeniem wolności w Internecie?

Porozumienie ACTA nie zajmuje się kwestią pozycjonowania, nie zawiera też wytycznych dotyczących liczby linków czy contentu zamieszczanych na stronach internetowych. Należy jednak pamiętać, że nieuprawnione kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody autora jest naruszeniem wolności autora.

Na pewno branża, czyli firmy zawodowo zajmujące się pozycjonowaniem stron walczą o jakość tych usług, o zalegalizowanie tych etycznych zasad, kodeksu. Jakie będą następne kroki?

Rywalizacja firm o klienta wymusza podwyższanie standardu usług. Firma, która przez swoje nielegalne działania doprowadziła klienta do straty nie ma przyszłości na rynku. Cały Internet objęty jest swoistą etykietą, której przestrzeganie staje się powoli standardem. Następnym krokiem będzie modyfikacja prawa, które nie nadąża za rozwojem i możliwościami internetu oraz prawdopodobnie ciągłe modyfikacje regulaminów wśród największych internetowych firm, które na bieżąco śledzą wszelkie zmiany.

Zmiana prawa to nie taka łatwa sprawa. Czy branża wymienia się np. informacjami na temat tych „nieposłusznych” firm? Czy jest jakaś dajmy na to czarna lista firm? Jak się broni?

Branża firm zajmujących się SEO jest hermetyczna i środowisku pozycjonerów nie zależy na rozpowszechnianiu takich informacji. Najlepszymi działaniem, które mogą prowadzić firmy zajmujące się SEO jest zwiększanie jakości swoich usług oraz przestrzeganie regulaminu wyszukiwarek.

Wojciech Korabiewski jest pomysłodawcą i założycielem multipartnerskiego programu motywacyjnego – Guuli.pl. W latach 1994 -1998 rozpoczął pracę w Londynie w ROMTEC PLC, a następnie w IDC International jako analityk rynku IT. Prowadził badania w grupie VAR na rynku europejskim i amerykańskim. Po powrocie do Polski w 1998 roku pracował w PKO BP, zainicjował oraz przygotował koncepcję Systemu Informacji Marketingowej dla PKO BP, wdrażał CRM oraz był liderem zespołu wybierającego System Centralny dla banku. Od 2003 roku rozpoczął własną działalność gospodarczą na rynku IT – sprzedaż rozwiązań IT oraz tworzenie serwisów internetowych. Jednocześnie prowadził szkolenia z zakresu wykorzystania internetu do celów edukacyjnych i e-komercyjnych. Od 2009 Prezes Zarządu spółki Tekmex, jednocześnie twórca i koordynator projektu Edula.pl. W 2011 roku opracował i wdrożył koncepcję Guuli.pl.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Gabriela Jatkowska

Dziennikarka zajmująca się tematyką sportową, turystyczną, społeczną. Od niedawna także PR – em. Związana na stałe z Brytyjsko Polską Izbą Handlową. Kocha Londyn i kulturę angielską. ...

„Wejdź do gry” z Heinekenem i Jose Mourinho

Codzienne losowania, innowacyjne nagrody i inspirujący Jose Mourinho - 14 lutego, wraz ze startem fazy pucharowej ...

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...