Zamknij
Wiedza PR - Teoria PR

Wyższa Szkoła PR

Tomasz Maliszewski, 2010-02-08 09:42:42

Miliony unijnych euro, które rząd przeznacza na rozwój szkolnictwa wyższego, nie zagwarantują sukcesu na dynamicznym, międzynarodowym rynku edukacyjnym. Inwestowaniu w infrastrukturę, nowoczesne technologie informatyczne czy unowocześnianiu programów edukacyjnych powinna towarzyszyć profesjonalizacja i umiędzynarodowienie działań Public Relations.

Budowanie przewagi konkurencyjnej szkół wyższych odbywa się dzięki „zestawowi” instrumentów konkurowania. Obok takich narzędzi, jak infrastruktura, jakość i zakres oferty edukacyjnej, poziom kadry dydaktycznej czy atrakcyjność programów kształcenia, dużą rolę odgrywają działania marketingowe, w tym Public Relations. Narzędzia konkurowania zmieniają się w czasie, w zależności od „megatrendów” zachodzących na rynku usług edukacyjnych. Wszystko wskazuje na to, że obecnie czynnikiem konkurowania zyskującym na znaczeniu jest marketing międzynarodowy i profesjonalizacja uczelnianego PR. Dlaczego?

Jest kilka powodów. Po pierwsze, rynek usług edukacyjnych staje się rynkiem niemal bez granic. Już wkrótce (a może już?) polskie uczelnie będą konkurować bezpośrednio nie tylko z uczelniami z Europy Zachodniej, ale także z USA. Tym samym, realizując działania PR, szkoły wyższe powinny mieć świadomość motywów wyboru takiej, a nie innej Alma Mater. Motywy te są inne dla studentów zagranicznych, decydujących się na podjęcie kształcenia kilka tysięcy kilometrów od miejsca zamieszkania, a inne dla osób, dla których atrakcyjna uczelnia równa się uczelnia położona w tym samym mieście. W przypadku studentów zagranicznych, głównym motywem jest dążenie do uzyskania wystarczających kwalifikacji zawodowych dających przepustkę do konkurowania na międzynarodowym rynku pracy. Poznanie motywów wyborów edukacyjnych pozwoli na sprawne i skuteczne budowanie wizerunku uczelni, generowanie czytelnego przekazu do odpowiednich grup potencjalnych odbiorców. Świadomość motywów wyborów edukacyjnych międzynarodowych studentów może też – paradoksalnie - skłonić część uczelni do rezygnacji z konkurowania na płaszczyźnie międzynarodowej. Wielu szkołom taka decyzja może przynieść więcej korzyści niż strat. Analiza wyników międzynarodowych badań prowadzonych przez ekspertów zajmujących się rynkiem edukacyjnym (na przykład S. Marginsona; zob. S. Marginson, Dynamics of national and global competition in higher education, „Higher Education” 2006, nr 52) utwierdza w przekonaniu, że jakość badań naukowych realizowanych przez uczelnie w największym stopniu wpływa na umacnianie jej prestiżu i pozytywnego wizerunku. Rzetelne, przystępne komunikowanie o jakości realizowanych badań przyczyni się zatem do zwiększenia konkurencyjności polskich szkół wyższych, poprawy ich wizerunku w skali międzynarodowej. To też sygnał dla szkół wyższych, w których jakość prowadzonych badań pozostawia wiele do życzenia, że może nie warto rozpoczynać międzynarodowych działań PR.

Po drugie, rynek edukacyjny w Polsce wchodzi w fazę dojrzałości. Zaległości edukacyjne w polskim społeczeństwie z okresu PRL zostały już nadrobione. Przyszedł czas na podejmowanie bardziej świadomych, przemyślanych decyzji. Stale zmniejsza się liczba studentów. W konsekwencji coraz częściej bankrutują prywatne uczelnie, zwłaszcza te, których założyciele przeinwestowali, sądząc że boom edukacyjny i era bezrefleksyjnej pogoni za papierkiem będzie trwać wiecznie. Pojawia się konieczność poszukiwania nowych grup odbiorców. W tym kontekście, na pytanie o to, jaki ma być PR szkół wyższych, odpowiedź brzmi: PR traktujący odbiorców usług edukacyjnych jako świadomych konsumentów. Działania PR powinny być zatem poparte szeroką wiedzą, znajomością wyników badań i prognoz na najbliższe lata, na przykład w zakresie rzeczywistych trendów na rynku pracy.

Po trzecie, powoli staje się jasne, że lansowane od kilkunastu lat w Polsce idea studiowania w celu uzyskania wyższego wykształcenia poniosła w gruncie rzeczy druzgocącą klęskę. Idea nauki dla nauki spowodowała nie tylko „nadprodukcję” absolwentów socjologii, filozofii, europeistyki, dziennikarstwa, marketingu i innych popularnych (przeważnie tanich w realizacji) profili edukacyjnych. Za edukacyjnym „niedopasowaniem”, częściowo spowodowanym brakiem jasnej i czytelnej strategii komunikowania w uczelniach kryje się wiele dramatów młodych ludzi, którzy po zainwestowaniu czasu i pieniędzy ukończyli studia tylko po to, by zasilić rzesze bezrobotnych lub szeregi kasjerów w supermarkecie. Porażka ta oznacza też porażkę dotychczasowej strategii PR wielu szkół wyższych.

Strona 1 z 2 1 2 »

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Tomasz Maliszewski

Tomasz Maliszewski ukończył studia doktoranckie w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Przygotowuje rozprawę doktorską pt. Tworzenie przewagi konkurencyjnej szkoły wyższej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu ...

Ostatnie artykuły tego autoraLobbyści – agenci interesów

Lobbying to elitarna, a zarazem najbardziej skomplikowana wersja public relations. By móc wpływać na decydentów i ...

Patricia Kazadi twarzą AVON Mark

Patricia Kazadi – osobowość telewizyjna, piosenkarka i aktorka została ambasadorką nowej linii kosmetyków do makijażu – ...

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Cukiernia Sowa nowym klientem Mint Media

Od stycznia bieżącego roku agencja interaktywna Mint Media kompleksowo obsługuje profil marki na Facebooku. 

Jestem lekko… no właśnie jaka? Rusza wyjątkowa akcja marki Żywiec Zdrój

Kobiecy nastrój bywa zmienny a natura przewrotna. Raz jesteśmy pełne energii do działania, a już za ...

,,Był rok 2009 czasem między-epoki. W polskiej polityce cza­sem pogarszania jej jakości i dominacji źle rozumianego PR" - Jerzy Nowakowski, Przewodnik Katolicki