Miasta przyjazne filmowcom

0
272

Wczoraj o festiwalach muzycznych, więc może dzisiaj, o tym, że siły połączyły trzy krakowskie festiwale filmowe.

W dzisiejszym newsletterze Krakowskiego Festiwalu Filmowego można było przeczytać, że po raz pierwszy w historii trzy festiwale filmowe odbywające się  w stolicy Małopolski będą wspólnie promowane podczas zbliżającego się Berlinale. Te trzy festiwale to Off Camera, Krakowski Festiwal Filmowy i Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. I dzisiaj na ich stronach pojawiła się informacja o wspólnym przedsięwzięciu.

Nawet Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski skomentował tę wspólną inicjatywę: „Połączenie sił i wspólna promocja podczas jednego z najważniejszych wydarzeń w branży filmowych to moim zdaniem klucz do sukcesu, zwłaszcza w tak konkurencyjnej branży jak film”. Dodaje również: „Kraków często gra w polskich i zagranicznych produkcjach, a nasza Komisja Filmowa intensywnie pracuje nad budowaniem wizerunku miasta przyjaznego filmowcom: wspiera ich finansowo, czy pomaga w organizacji planów filmowych. Jeśli dodatkowo podczas Berlinale będziemy mówić jednym głosem, branża filmowa otrzyma od nas mocny, spójny i konsekwentny komunikat  – przyjeżdżajcie i kręćcie filmy tutaj!”  (Źródło: http://www.krakowfilmfestival.pl/filmowy-krakow/). Ale nie tylko Kraków gra w filmach, bo przecież i mniejszy Piotrków Trybunalski też może się pochwalić długą listą. Rzecz w tym, że Kraków rozumie potrzebę budowania wizerunku, a Piotrków czeka, bo do tej pory nie znaleziono sposobu, żeby pokazać jego filmowy wizerunek. Ale miasta z  łódzkiego mają pewien kłopot, mimo że stolica województwa uchodzi za stolicę filmową kraju.

Czy inne polskie miasta równie intensywnie pracują nad wizerunkiem miasta przyjaznego filmowcom?

Może Bydgoszcz, gdzie organizatorzy Camerimage przenieśli swój festiwal z Łodzi już kilka lat temu. Ciekawe, czy organizatorzy z innych polskich miastach zaprezentują się  wspólnie np. w Cannes. We Wrocławiu Stowarzyszenie Nowe Horyzonty organizuje dwa festiwale, w filmowej Łodzi też ich nie brakuje. Może również inne miasta pokażą, że są przyjazne filmowcom. Mniejsze ośrodki takie jak choćby wspomniany Piotrków Trybunalski mogą mieć szansę na budowę wizerunku przyjaznego filmowcom i to nie tylko tym tworzącym produkcje krótkometrażowe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here